Tam, gdzie każda kropla miodu ma swój początek

Tuż przy granicy Roztocza, jednego z najpiękniejszych regionów przyrodniczych w Polsce, w miejscu, gdzie zaczynają się jego charakterystyczne krajobrazy, leży wieś Chmielek. To tutaj mieszkamy, pracujemy i prowadzimy nasze pasieki, korzystając z wyjątkowego klimatu tego miejsca. Krajobraz i otoczenie sprawiają, że klimat Roztocza czuć tu na każdym kroku. Wieś otaczają rozległe pola uprawne, które naturalnie łączą się z pobliskimi lasami. W pobliżu przepływa rzeka Tanew, jedna z najbardziej charakterystycznych i cenionych rzek Roztocza. Rolniczy krajobraz, czyste powietrze, brak przemysłu i ogromna różnorodność roślin sprawiają, że pszczoły mają tu wszystko, czego potrzebują, by tworzyć zdrowy, naturalny miód. Właśnie tutaj mogą pracować w swoim rytmie, w harmonii z naturą, a efektem ich pracy są miody wysokiej jakości.
Nasze pasieki ? Nie ograniczamy się tylko do najbliższej okolicy, rozmieszczamy je również na Roztoczu, aby pszczoły miały dostęp do różnych pożytków, a my dzięki temu tworzymy szerszą i bardziej zróżnicowaną ofertę miodów.
Nasza historia
Moja przygoda z pszczelarstwem trwa już 25 lat. W 2001 roku kupiłem pierwsze cztery ule i nawet nie przypuszczałem, że przerodzi się to w moją największą pasję. Miłość do pszczół zaszczepił we mnie mój dziadek. Będąc jeszcze dzieckiem, przyglądałem się jego pracy przy pszczołach. Kiedy założyłem własną pasiekę, chętnie korzystałem z jego pomocy i rad. Z biegiem czasu zdobywałem wiedzę na temat fizjonomii i życia pszczół, prowadzenia pasieki, opieki nad rodzinami, robienia odkładów, hodowli matek i pozyskiwania produktów pszczelich.
W międzyczasie ukończyłem kurs Mistrza pszczelarstwa w Pszczelej Woli.
W wyniku częstego kontaktu z tymi owadami po 15 latach okazało się, że jestem uczulony na jad pszczeli, jednak miłość do pszczół była silniejsza. Przeszedłem pięcioletni okres odczulania przez co dziś mogę bez obaw o zdrowie opiekować się pszczołami. Bycie pszczelarzem to nie tylko produkcja miodu, to misja, w której my pszczelarze musimy pomóc tym małym owadom w zachowaniu równowagi w ekosystemie. Gdy nie będzie pszczół, nie będzie nas.
Moją miłość do pszczół zaszczepiłem także w mojej żonie. Dziś chętnie uczestniczy we wszystkich pracach w pasiece, jest ogromnym wsparciem przy miodobraniu i konfekcjonowaniu miodu. Zafascynowana pracą w pasiece postanowiła zdobyć fachową wiedzę i ukończyła Technikum Pszczelarskie w Pszczelej Woli.
Dziś wspólnie rozwijamy naszą pasiekę, a jej owocem są naturalne, pełne smaku miody.